Shop Mobile More Submit  Join Login
Wielki Elektronik by kwaspruski Wielki Elektronik by kwaspruski
"Uspokuj swoje myśli
Opanuj swoje emocje
Za chwilę staniesz przed obliczem Wielkiego Elektronika" 


Wielki Elektronik - postać z filmów polskich pt. "Podróże Pana Kleksa" (1985) oraz "Pan Kleks w Kosmosie" (1988) reżyserii Krzysztofa Gradowskiego, luźno bazujących na świecie wykreowanym przez Jana Brzechwę.

Grany przez Henryka Bistę, jest jednym z odwiecznych przeciwników Pana Kleksa i pierwszoplanowym antagonistą dwóch ostatnich filmów. Pojawia się tam w czterech wcieleniach - jako portugalski mnich, człowiek reperujący komputery, imperator Wyspy Wynalazców oraz późniejszy imperator na planecie Mango.



Za krótkie streszczenie poglądów tego futurystycznego przeciwnika niechże posłużą jego osobiste cytaty:
~ "Wszystko co ludzkie psuje się i jest niedoskonałe."
~ "Wyobraźnia jest wrogiem precyzyjnego działania."
~ "Tylko komputer nie ufa pozorom."
~ "Oto wizja nowego świata w którym ludzie naszego pokroju napawać się będą estetycznym ładem brył geometrycznych. Wysprzątamy stary bajkowy śmietnik."
~ "Myślenie męczy. Jestem wolny ponieważ za mnie myśli inny mózg."
~ "Będę się starał zawsze prawidłowo reagować na impulsy i sam wykasuję z pamięci współczucie, miłość, gniew."
~ "Niech pan spojrzy panie Alojzy na pomysły naszych uczonych, na te prototypy wynalazków pożal się boże. Połączenie golarki z radioodbiornikiem, zapalniczki z latarką, super muchołapka... i inne duperele!"
~ "Dziwne. Dziwnie dziwne."
~ "Ogromny statek kosmiczny możemy transportować na fantom elektroniczny zapisany w pamięci komputera fantomizacji."
~ "Pamiętam pamiętam panie Carmello, będzie miał pan te swoją córeczkę, te swoją księżniczkę - może nawet nie jedną a kilka do wyboru, dwie ciocie, kilkunastu wujków i kuzynów, całą stuosobową rodzinę, czego dusza zapragnie, jak u pana Kleksa. Lecz najpierw właśnie, mój genialny wynalezek zostanie wykorzystany przeciwko mojemu śmiertelnemu wrogowi."
~ "Zdecydujesz się wreszcie czy mam cię zamienić w automat do lizania znaczków pocztowych?"




Geneza konkfliktu Kleks-Elektronik sięga starożytnych Chin, gdzie wraz z Golarzem Filipem i Alojzym Bąblem Elektronik przebywał na dworze cesarza Ming. Trójka bohaterów pod postacią portugalskich mnichów starała się za wszelką cenę poznać sekrety, jakie chińczykom powierzyła cywilizacja pozaziemska (filmowy świat zakłada, że dawno dawno temu ludzie spotkali się z kosmitami); powiernikiem sekretów - przechowywanych w szmaragdowej szkatule - został jednak doktor Pai Chi Wo oraz jego wierny uczeń Ambroży Kleks. Rozpoczęła się rywalizacja, ciągnąca się tysiącami lat (fakt dlaczego mamy do czynienia z piątką nieśmiertelnych postaci nie został nigdy wyjaśniony, wszyscy mają wiele nadludzkich zdolności ale nie jest wprost powiedziane, skąd się wzięli).
Cała trójka "złych" obraca się w tematyce technicznej. Tak jak Golarz Filip czyni próby przemycenia sztucznie zbudowanego dziecka do Akademii (w pierwszym filmie), tak zdecydowanie najbardziej spektakularny Wielki Elektronik dysponuje całą masą zaawansowanych urządzeń, które mają za zadanie zaszkodzić "bajkowej, kolorowej i napędzanej magią" części świata z Kleksem na czele.
W "Podróżach" natykamy się na niego jako srebrnoskórego imperatora Wyspy Wynalazców - obalając Arcymechanika i więżąc tutejszych uczonych, Elektronik zdobywa potęgę i olbrzymią armię robotów (oraz ludzi, pełniących wyższe stanowiska - jednym z nich jest były asystent Filipa, Bąbel, który odtąd ciągle służy Elektronikowi).
Jego elektroniczna mość postanawia zrobić początkowo mały psikus mieszkańcom Bajdocji (krainy, w której wartość człowieka mierzy się wspaniałością opowieści, jakie może pisać), mianowicie niszczy zapas ich atramentu. Władca Bajdocji nie wie, gdzie szukać rady, ale jeden z bajdotów wie, kto może pomóc i wybiera się na Polanę Karateków w górach Lawinowych w Chinach, gdzie znajduje Pai Chi Wo i Kleksa. Kleks leci do Bajdocji, zbiera załogę i wypływa "na poszukiwanie atramentu", po drodze jest ostrzeliwany przez pancerny ścigacz Wielkiego Elektronika, trafia do kraju Abetów a następnie na Półwysep Aptekarski gdzie poprzez swojego starego znajomego (Magister Pigularz II) nawiązuje kontakt z ukrywającym się Arcymechanikiem. Panowie stwierdzają że koniecznie należy uporać się ze złem, jakie zagnieździło się na Wyspie Wynalazców i kilkoro członków załogi Kleksa leci tam Bajkolotem Pigularza. Bronią, ostatnią deską ratunku jest potężnych rozmiarów Bojowy Nadmakaron - amunicja Bajkolotu (który jest zasadniczo dość groteskowy, jak wszystko w tej krainie). Nawiązuje się walka z robotami, okazuje się że są one odporne na pociski z niemal dowolnego materiału ale nikt nie przewidział że należy produkować je "odporne na ciasto". Komputer automatycznie wydaje rozkaz rozgotowania klusek przez co roboty giną w kleistej mazi. W międzyczasie dowiadujemy się że Elektronik jest w stanie tworzyć roboty łudząco podobne do ludzi, udaje mu się bowiem "odtworzyć" Golarza Filipa (robot Filip ukazany jest jako postać torturująca przetrzymywanego tam członka załogi Kleksa, Pietrka; zostaje przez owego chłopca pokonany).
"Podróże Pana Kleksa" kończą się jednak poniekąd dobrze dla obydwu stron konfliktu ponieważ Elektronik widząc zbliżającą się zewsząd klęskę odpala rakietę i ucieka, a nie wglębiając się w szczegóły Wyspa Wynalazców jest wolna, pomniejsi zdrajcy ukarani za to Kleks i spółka znajdują atrament (w zaskakującym miejscu). Jest to dość fajne zakończenie dla filmu bowiem dzięki temu w części następnej nasz ulubiony srebrny przeciwnik dociera do Planety Mango (należącej do Układu Budyniowego w Trójkącie Tytanów) gdzie okręca sobie wokół palca miejscowego władcę, gubernatora Manuela Carmello de Bazara, urządza się jako tako (wszakże nawet więcej niż jako tako, jeśli znów zwracać się do niego należy "imperatorze"; jednak żona gubernatora, Linella nie popiera go zbytnio) i pracuje nad nowym wynalazkiem. Ów wynalazek to fantomizacja, pozwalająca na przesyłanie wszelkich obiektów materialnych do komputera - i z powrotem na zewnątrz, w dowolnym miejscu. Nie lada władza. Gubernator planety Mango pragnie mieć córkę, Elektronik obiecuje że tym sposobem może mu ją dać. Jako że de Bazar to też słodyczolubne stworzenie, na próbę fantomizują część bagażu Argo 1417 - transportowca międzyplanetarnej korporacji producentów landrynek. W dużym landrynkowym pudełku tkwi jednak ukryta zawartość - od lat pożądana Szmaragdowa Szkatuła! Następnie porwana z Ziemi zostaje niejaka Agnieszka, grająca księżniczkę w szkolnym przedstawieniu - wymarzona córka dla gubernatora. W tym momencie jak zwykle następuje lawina zbiegów okoliczności. Pierwszym z nich jest to że dzieci z (bardzo rygorystycznej) ziemskiej przyszłościowej szkoły (poprzez wizytę na wysypisku robotów) wchodzą w posiadanie informacji, że w ostatnim rezerwacie przyrody mieszka profesor Kleks, jedyna postać mogąca wyjaśnić zagadkę porwania dziewczynki. Kleks domyśla się, że tylko jedna osoba (Elektronik) jest w stanie robić takie rzeczy na odległość i zabierając ze sobą Melośmiacza - stwora z ostatniego rezerwatu, Groszka - przyjaciela Agnieszki, oraz ojca Groszka - komandora Maxa Bensona który może pilotować statek, wyrusza w podróż do Trójkąta Tytanów. W podróży okazuje się że Benson miał w swoim życiu do czynienia z kosmitami i zagadką Szmaragdowej Szkatuły. 
Elektronik nie jest cierpliwy. Zanim bohaterowie dolecą na Mango, fantomizuje ich i zamyka w stworzonej przez siebie grze komputerowej. Gra przedstawia labirynt, postacie latają w nim na platformie uciekając przed potworami i próbując znaleźć drogę wśród stale zmieniających się przejść. Linella, Manuel i Agnieszka są oburzeni i postanawiają uwolnić nieszczęsne ludziki. Znając zdolność imperatora do zasypiania przy komputerze, angażują papingi do śpiewania mu kołysanki.. Elektronik zasypia, Agnieszka uwalnia Kleksa i przyjaciół. Pan Kleks podchodzi do swojego wroga i mówiąc "Już czas! Żegnam pana!" odpycha Elektronika swoistą energią podsyconą śmiechem Melośmiacza. Nienawidzący śmiechu przeciwnik rozpływa się w powietrzu. Nie jest powiedziane, czy zginął na zawsze, protagoniści świętują jednak zwycięstwo. Szkatuła pozostaje na Mango. 
Ponieważ opowiedziana historia skonstruowana jest jako "film w filmie" (który zostaje ukazany jako  wizja przyszłości przez tajmniczy telewizor dzieciom z domu dziecka w XX wieku - sceny początkowe), po zakończeniu akcji w kosmosie cofamy się znów do "rzeczywistości". Wielki Elektronik wraz z Alojzym Bąblem w całkiem normalnych strojach przychodzą naprawić komputer, jednak dzieci rozpoznają ich i uniemożliwiają im to. Zawsze byłam ciekawa czy nie wywołuje to jakiegoś paradoksu wpływającego na przyszłość samą w sobie.

 :)

Takie streszczenie. Jeśli coś pomyliłam, zapomniałam - poprawcie. Nie wszystko ma się w głowie. D: No więc tak, Wielki Elektronik był jednym z moich autorytetów w dzieciństwie. Postanowiłam uczcić go tym oto prostym, pikselowym kolażem z nim oraz wszystkimi powiązanymi elementami świata. Wszystkie zdjęcia oryginalnie pochodzą ze screenów z Kleksa, ja tylko je złożyłam i zmodyfikowałam. Mi się podoba.

Pan Kleks rządzi i wymiata! Jedno z najlepszych okołoprzedszkolnych wspomnień. Co prawda wilków się bałam - ale armia robotów i kosmos zaspokoiły wszystkie moje ówczesne potrzeby klimatów sci-fi! 

.................


This is a picture of my favourite villain from polish children movies of "Pan Kleks" ("Mister Blotsby"). I made it from movie screens, wchich I modified to look pixel - because it's heavily computer-themed villain. So just a collage of all connected characters and things there - but I like it.

:iconkwaspruski:
kwaspruski Featured By Owner Jan 23, 2015  Hobbyist General Artist
To wszystko prawda. W końcu zmieniłam to w opisie. :D
Reply
:iconwielki-elektronik:
Wielki-Elektronik Featured By Owner Sep 7, 2014
Ah, the film of my childhood... I really like this one! =)
Henryk Bista was a genius actor.

Reply
:iconembracedbydvorovoi:
EmbracedByDvorovoi Featured By Owner May 16, 2014  Hobbyist General Artist
Pan Kleks podchodzi do swojego wroga i mówiąc "Już czas! Żegnam pana!" odpycha Elektronika swoistą energią. 
Tylko, że "energią" był śmiech Melo-śmiacza. Pamiętasz, zanim Kleks i spółka trafią na Mango, gubernator przyznaje się Agnieszce, że Elektronik boi się jedynie głośnego śmiechu? A właśnie po "żegnam pana!" Melo chichocze tak, że Elektronik się kurczy i w końcu znika.
Reply
Add a Comment:
 
×



Details

Submitted on
March 5, 2014
Image Size
58.4 KB
Resolution
750×1135
Submitted with
Sta.sh
Link
Thumb
Embed

Stats

Views
337
Favourites
5 (who?)
Comments
3
Downloads
1
×